poniedziałek, 11 listopada 2013
Rozdział 6 "Justin jest fajny, słodki i bardzo miły dla mnie."
Oczami Justina "
Zdziwiła mnie jej odpowiedź, zastanawiałem się czy sobie ze mnie nie żartuje, ale po chwili zrobiła się poważna"
- To co ? Idziemy ? - powiedziała znów uśmiechając się.
- Ja - jasne - odpowiedziałem wciąż zszokowany.
Ruszyłem na piętro, w stronę mojej sypialni a ona tuż za mną. Gdy weszliśmy wyciągnąłem z szafy jedną z moich koszulek i dałem jej na przebranie. Weszła do łazienki, a ja zszedłem do kuchni , biorąc 2 szklanki i nalewając do nich soku pomarańczowego, otworzyłem szafkę i wyciągnąłem ciastka. W drodze powrotnej spotkałem Austina i przechodząc koło niego powiedziałem ciche " Powodzenia" . Zaczęliśmy się śmiać. Pobiegłem na górę i położyłem przedmioty na łóżku, po chwili na nim siadając.
Oczami Ariany
Wyszłam z łazienki po umyciu się i zauważyłam Justina siedzącego na łóżku.
- Łazienka już wolna.- powiedziałam.
- Spoko, masz tu sok i ciastka, częstuj się .- uśmiechnął się.
- Dzięki - odpowiedziałam, siadając z drugiej strony łóżka.
Justin podszedł po szafy, wziął coś z niej i poszedł do łazienki zostawiając mnie samą. Po chwili usłyszałam pukanie do drzwi od pokoju , podeszłam sprawdzić kto to, zobaczyłam Emily, która nie wiedziała że mam spać z Jussem.
-Ariana ? co ty tu robisz.? - zapytała widząc mnie w koszulce Biebera.
- No..będę spać a co mam innego robić ? - powiedziałam cicho się śmiejąc.
- Będziesz spać tu z Justinem? - spytała zdziwiona.
- Niee.. zrzucę go z łóżka, i będę kazała spać na podłodze.
- Nie ważne.- odpowiedziała - Przyszłam tu żeby na ciebie nakrzyczeć za to wyzwanie.
- To jutro ok ?, jestem trochę zmęczona - powiedziałam , puszczając jej oczko.
- Nienawidzę cię - wysłała mi buziaczka i wyszła.
Podeszłam do łóżka, i wzięłam szklankę, pijąc sok. W tym czasie Justin wyszedł z łazienki ubrany w spodenki sięgające mu do kolan. Usiadł na łóżku, i zaczął jeść ciastko.
- Justin..czemu pokłóciłeś się z Seleną? - zapytałam niepewnie, opierając się o komodę.
- W sumie.. To wszystko, było ustawione, nigdy jej nie kochałem, chociaż potem się polubiliśmy i byliśmy jakby naprawdę parą- wyjaśnił.
- To dziwne... na zdjęciach wyglądało to prawdziwie.- uśmiechnęłam się.
- Miało tak wyglądać. - wzruszył ramionami.
- Nie przejmuj się, na pewno niedługo znajdziesz kogoś, kogo pokochasz na prawdę- uśmiechnęłam się.
- Mam nadzieje - odpowiedział trochę smutny.- idziemy spać ?
- Tak, jestem zmęczona - okrążyłam łóżko i położyłam się z drugiej strony.
Przed snem trochę jeszcze myślałam, ale po kilku minutach usnęłam.
Gdy się rano obudziłam, Justina koło mnie nie było. Wzięłam telefon z szafki, na wyświetlaczu widniała godzina 10.02. "Trochę późno" Po chwili zorientowałam się że Justin jest w łazience.
Podniosłam się, przetarłam oczy i wstałam powoli. Następnie pościeliłam łóżko, po chwili Juss wyszedł z łazienki.
- Cześć , jak się spało ? - zapytał.
- Dobrze, ja.. pójdę się ubrać. - odpowiedziałam biorąc wczorajsze ubrania i zamykając się w łazience.
Gdy wyszłam, Justin poprawiał włosy przy lustrze, podśpiewując Boyfriend.
Zaśmiałam się cicho, wtedy on się odwrócił i także zaczął się śmiać. " W sumie śpiewał już przed większą publicznością, więc czemu miał by się wstydzić ?"
Podszedł do okna , odsłaniając zasłony, okazało się że pada deszcz.
- Cholera , jaka ulewa, ale muszę już wracać. - powiedziałam, zawiedziona pogodą.
- Jeśli chcesz, odwiozę cię do domu - zaproponował.
- Nie, dzięki, przyjechałam tu własnym autem, poradzę sobie.
- Jak chcesz .. ale teraz chodź, zjemy coś.
- Okej.
Zeszliśmy na dół i zobaczyliśmy Austina z Emily jedzących płatki, dosiadłam się do nich a Justin poszedł zrobić nam coś do jedzenia.
- Zaraz spadamy - oświadczyłam jej.
- Jasne - odpowiedziała - straszna pogoda ..
- Wiesz, zbliża się jesień, teraz będzie tak często.
- Niestety .- odburknęła
Po chwili przede mną stała miska z płatkami, którą przyniósł Bieber.
Jedliśmy, gadaliśmy i śmialiśmy się przez cały czas. Było całkiem miło, dobrze się z nimi bawiłyśmy.
Po skończonym posiłku, poszłyśmy jeszcze po swoje rzeczy, i skierowałyśmy się w stronę wyjścia.
Emily pocałowała Austina w policzek na pożegnanie, a ja Jusa i wyszłyśmy z domu. Pobiegłyśmy w stronę
samochodu, aby jak najmniej zmoknąć. Wsiadłyśmy do auta i ruszyłyśmy.
- Ale było fajnie ! - prawie krzyknęła Emi.
- Taa.. było. - powiedziałam uśmiechając się.
- Austin jest taki słodkiii ..
- Bardzo. - odpowiedziałam z uśmiechem.
- I jak ci się spało z Justinem .??
- Ostro było - obie wybuchnęłyśmy śmiechem.- normalnie, a tobie z Austinem ?
- Fajnie, dużo gadaliśmy - odpowiedziała.
- Wpadniesz do mnie dzisiaj ok. 17 ? - zaproponowałam.
- Okej , może zaprosisz też Bellę ?, opowiemy jej wszystko.
- Jasne. - odpowiedziałam podjeżdżając pod jej dom.
Pożegnałyśmy się, i odjechałam.
Gdy byłam pod drzwiami swojego domu, wyciągnęłam klucze i otworzyłam drzwi. Nikogo nie było w środku bo rodzice byli w pracy. Postanowiłam wziąć kąpiel, więc poszłam do pokoju i z szafy wzięłam:
.
Była 13 , wyszłam z łazienki i udałam się do kuchni, zrobiłam sobie popcorn i zaniosłam go do pokoju.
Wzięłam laptopa i położyłam się w łóżku. Pogoda nadal była okropna. Weszłam na facebooka i napisałam Belli żeby do mnie przyszła, nie była za chętna ale namówiłam ją w końcu. Odłożyłam laptopa na bok i położyłam się rozmyślając o wczorajszym dniu. "Justin jest fajny, słodki i bardzo miły dla mnie."
Po kilku minutach usłyszałam dzwonek do drzwi..
_______________________________________________________________________________
Z liczby wyświetleń wynika że wchodzicie na bloga, ale nie komentujecie ;((. Więc jeśli nikt nie czyta to po co pisać ?? Cieszę się z tego bloga ale jest mi przykro. 3 kom = następny rozdział. ;* //Tosia ♥
;)
-
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Super nie mogę się doczekać na nn <3
OdpowiedzUsuńjestem ciekawa jak to się potoczy :) czekam na kolejny nn
OdpowiedzUsuńJej świetny blog *-* znalazłam go dzisiaj i na pewno będę czytała <3 bo kocham Justina i Ariane *--* to czekam na następny... Dodaj szybko *_*
OdpowiedzUsuń