czwartek, 7 listopada 2013

Rozdział 5. Wizyta u Justina.

Rano obudziłam się z lekkim bólem głowy, wzięłam telefon z szafki i sprawdziłam godzinę "co ?? dopiero 6?" W sumie, nawet nie wiem o której wróciłam. Zeszłam na dół do kuchni i nalałam sobie soku pomarańczowego.Po wypiciu wsadziłam szklankę do zmywarki i wróciłam do pokoju. Postanowiłam umyć włosy, ponieważ po tym jak je wczoraj wypsikałam lakierem, były posklejane i rozczochrane.
Po ogarnięciu włosów ubrałam się w :




Poszłam umyć zęby i się lekko umalować. Byłam już gotowa, a zostało mi jeszcze sporo czasu, postanowiłam zrobić śniadanie dla rodziców. Wzięłam z lodówki 6 jajek i wbiłam je na patelnię,dodałam
kilka innych składników i gdy skończyłam usłyszałam kroki .
-Córciu, co ty tu robisz?- zapytała troskliwie mama.
-Ja.. postanowiłam zrobić wam śniadanie, wstałam dziś troszkę wcześniej.
-Kochanie, nie trzeba było.
 Nałożyłam mamie na talerz, po czym podałam do stołu. Spojrzałam na zegarek, zostało mi 10 minut.
Wbiegłam na górę, wzięłam telefon i torbę, podeszłam jeszcze do lustra , poprawiłam się i zeszłam na dół, zakładając buty.
-Pa mamo ! - krzyknęłam.
-Do widzenia, słonko!
Wyszłam przed dom, lecz samochodu Bell jeszcze nie było, po chwili poczułam wibracje w kieszeni.
Od nieznanego numeru.
"Cześć, to ja Justin, , chciałem zapytać jak się czujesz i czy wszystko ok ;)"
Uśmiechnęłam się do telefonu a po chwili usłyszałam wołanie. Odwróciłam się, okazało się że to Bell mnie woła. Prędko wsiadłam do samochodu, wyjęłam telefon i odpisałam mu
 "Wszystko w porządku, dzięki , a co z tobą :)?"
- I jak wam się podobała wczorajsza imprezka ?- wypaliłam.
-Jezuu.. było super , tańczyłam z Liamem chyba z 2 godziny, on jest taki słodki-powiedziała Bells.
-Taa , było spoko , też sobie trochę potańczyłam z Austinem.
-To ten brunet co podszedł do nas ? zapytałam z uśmieszkiem.
-Ehe - odpowiedziała obojętnie.- a ty ? tańczyłaś z kimś ?- zapytała.
-Może ..- powiedziałam, chciałam zakończyć ten temat- ale on nie chodzi do tej szkoły.
Zanim się obejrzałam, byłyśmy już pod szkołą, jak zwykle, pełno ludzi.
Podeszłyśmy pod klasę, gdzie czekał na nas Liam, przywitał się z Bell a nam powiedział tylko "siemka"
Po dzwonku, szybko złapałam za rękę Emi, chciałam żeby ze mną usiadła, nie chciałam znowu z nim siedzieć, a po za tym Bella się ucieszyła.
- Zaraz wracam , idę po dziennik , tylko grzecznie - powiedziała nauczycielka i wyszła.
Znów poczułam wibrację w kieszeni, wyjęłam telefon i odczytałam sms-a
"U mnie spoko, tylko trochę się nie wyspałem, bo myślałem o tej imprezie i ..."
-Ari ! Z kim piszesz ? - zapytała Emi. 
-Ok, powiem ci, ale masz nikomu nie mówić, bo cię uduszę.
-Jasne, gadaj.
-No bo.. ymm.. jak by ci to powiedzieć ..
-Najlepiej prosto z mostu. - powiedziała pośpieszając mnie.
-Poznałam takiego chłopaka .. no ... Justina Biebera.- powiedziałam szeptem
-Co ?! jak to Biebera ?!
-Normalnie .. - uśmiechnęłam się .
Nagle usłyszałyśmy trzask drzwi .. pani wróciła.
- Nie myśl że cię ominą wytłumaczenia.
Obruciłam głowę w jej stronę i uśmiechnęłam się podejrzliwie.
Lekcja była przeciętna, gdy tylko zadzwonił dzwonek, natychmiast wyciągnełam telefon  i odpisałam
"Sorki, miałam lekcje i nie mogłam odpisać, nie myśl o tym, po prostu nas trochę poniosło."
Schowałam telefon i dołączyłam do Emily i Bell .
-Emi ! zobacz kto tam idzie .- powiedziałam .
Gdy zobaczyła że to Austin, popatrzyła na mnie wrogo .
-Oo.. Hej Emily , możemy pogadać ?
-Jasne, chodźmy .- odpowiedziała mu z uśmiechem.
Razem z Bell. ruszyłyśmy w stronę sali od biologi , kiedy opowiedziała mi, że Liam zaprosił ją po szkole do domu, była taka szczęśliwa. Cieszyłam się z tego. Rozmowę przerwał mi kolejny sms.
"Słyszałem, że Austin i twoja przyjaciółka się zaprzyjaźnili, może wpadniesz z nią do nas dzisiaj po południu?:) "
 Nie byłam pewna co do tego pomysłu, postanowiłam to obgadać z Emi, tylko musiałam na nią zaczekać, ponieważ Austin ją gdzieś porwał. Zauważyłam Bell z telefonem w ręku, uśmiechającą się do ekranu.
"Na pewno pisała z Liamem" Postanowiłam nie wtrącać się w ich sprawy. Nagle zauważyłam Emi idącą
w moją stronę.Podbiegłam do niej szybko
- Musimy pogadać - powiedziałam unosząc trochę głos.
- O czym ?? - zapytała.
- No bo ten ... yy.. Justin koleguje się z Austinem, i oni .. zapraszają nas dzisiaj po południu do Justina.
- Co ?! Ariana ! Będę w domu Justina Biebera??, jasne że z tobą idę !
- O Jezu dzięki Ci, sama bym tam nie poszła .
- No co ty, spoko.- uśmiechnęła się.
Ulżyło mi, łatwo poszło, myślałam że będę musiała ją namawiać. Odpisałam Justinowi, że będziemy na 16 i po usłyszeniu dzwonka weszłam do klasy, ponownie siadając z Emily.
Lekcje minęły dosyć szybko, z Emi umówiłam się o 15.30, wsiadłyśmy do samochodu i Bell odwiozła najpierw Emily a potem mnie. Weszłam do domu, spojrzałam na zegarek który wskazywał godzinę 14.30.
Pobiegłam na górę, poszłam wziąć szybki prysznic, i ubrałam to :


Była 15.00, wzięłam lokówkę i lekko podkręciłam końcówki włosów i popsikałam się moimi ulubionymi perfumami, zeszłam na dół, założyłam buty i wyszłam z domu kierując się w stronę samochodu, wsiadłam i odpaliłam go i po chwili byłam pod domem
Emily. Wyszła machając mi, wsiadła na miejsce pasażera i przywitała się ze mną buziakiem w policzek.
Jadąc pod wyznaczony adres, myślałam nad tym czy to był dobry pomysł, ale czułam się lepiej z przyjaciółką obok.
Gdy dotarłyśmy, weszłyśmy po schodkach prowadzących do głównych drzwi i zadzwoniłyśmy dzwonkiem.
Otworzył nam Justin.
- Cześć dziewczyny - odpowiedział uśmiechając się na nasz widok.- wejdźcie.
- Dzięki - odpowiedziałam wchodząc powoli do domu.
Justin poprowadził nas do salonu, gdzie Austin siedział oglądając telewizję.
-Hej Emily - powiedział podchodząc do niej i przytulając delikatnie na powitanie.
-Cześć Austin - odpowiedziała rumieniąc się.
- Zdecydowaliśmy z Austinem że obejrzymy film, wybierzcie coś- pokazał na stół na którym leżało pełno płyt.
- Mnie to obojętnie-powiedziałam.
- Mi też -  przyznała Emi.
-Okej , to będziemy oglądać horror - odpowiedział Justin uśmiechając się łobuzersko.
Trochę się zdziwiłam , nie przepadałam za horrorami, ale oni pozwolili nam wybrać, więc teraz nie mamy wyjścia.
Kiedy Justin szedł w kierunku kanapy, przechodząc koło mnie szepnął mi do ucha "Ślicznie wyglądasz"
Lekko się zarumieniłam po tych słowach.
Usiadłam obok niego, a Austin włączył telewizor i film. Początek był całkiem niezły, ale potem okazało się
że wcale nie jest straszny.
- Trochę nudny ten film, może porobimy coś innego.?-zapytał.
- Możemy pograć w butelkę - zaproponowała Emi.
- Dobry pomysł - potwierdził Bieber.
Justin poszedł do kuchni po butelkę , a my usiedliśmy w kółku, po chwili wrócił, położył ją na środku i dosiadł się do nas. Zaczął Austin, zakręcił butelką i wypadło na Justina,
- Prawda czy Wyzwanie - zapytał.
- Prawda - odpowiedział.
-Hmm.. Na ile % lubisz Arianę w skali 1 - 100 ??
- na 99% - odpowiedział mu, nawet na mnie nie patrząc.
"Znamy się dopiero 2 dni, a on mnie lubi na 99 % ??, w sumie to ja też go polubiłam"
Graliśmy tak jeszcze, dosyć długo po czym wyjęłam z kieszeni telefon, w celu sprawdzenia godziny, otworzyłam szeroko oczy widząc godzinę  23.23 .
- Boże jak późno -  powiedziałam do Emi - strasznie się zasiedziałyśmy.
- To może zostaniecie na noc ? - zaproponował Justin - ten dom jest duży więc jest gdzie spać.

Spojrzałam na Emily pytająco, a ona dodała.
- Może tak będzie lepiej, jest bardzo ciemno.
Widziałam jak Austin uśmiechnął się na wiadomość że Emily zostaje na noc.
- Dokończymy grę ? - zaproponowałam.
- Spoko - odpowiedzieli.
Wzięłam butelkę i zakręciłam nią, wypadło na Emily, z czego się ucieszyłam.
-Wyzwanie - powiedziała pewnie.
- Świetnie, a więc, dzisiaj masz spać z Austinem. - odpowiedziałam z łobuzerskim uśmieszkiem.
- Ari ! krzyknęła, spoglądając na Austina, który się cicho śmiał.
Spiorunowała mnie wzrokiem, wzięła butelkę i zakręciła , wypadło na Justina.
-Hmm , pocałuj Ari.
Momentalnie otworzyłam szeroko oczy. "Co ? Co? Co?"
- Może być w policzek ? - zapytałam błagalnie.
- NIE ! w usta - powiedziała.
Spojrzałam na Biebera, który miał pytający  wyraz twarzy .
- No Justin , dawaj - pośpieszał go Austin.
Spojrzał na mnie, przysunął się powoli i lekko mnie pocałował, po czym szybko się odsunął.
- Nie chce mi się już grać, powiedział Austin.
- Mnie też nie - odpowiedział Justin
Emily razem z Austinem poszli do jednej sypialni.
- Emm .. Justin .. gdzie ja mam spać - zapytałam niepewnie.
- Najlepiej ze mną - odpowiedział uśmiechając łobuzersko..
Postanowiłam zaskoczyć go trochę.
- Okej, -powiedziałam , opuszczając głowę, i uśmiechając się sama do siebie.
________________________________________________________________________
Nareszcie 5 ; 3 jak wam się podoba ??  Z dedykacją dla Julci ;** . Komentujcie ! Następny pojawi się jutro albo w sobotę. Kocham :** Komentujcie <3






1 komentarz:

  1. Ojejku dziękuje za dedyka. A Ari i Jus są tacy słodcy <333 nie mogę się doczekać następnego <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń