poniedziałek, 4 listopada 2013

Rozdział 2. Urodziny.

-Nie krzycz.- powiedział tata szeptem- bo mama jeszcze usłyszy.
- Chyba za późno - odpowiedziałam ,widząc mamę idącą w naszą stronę.
-A wy gdzie się wybieracie??-powiedziała mama podnosząc jedną brew.
-Jaa.. potrzebuję kilku rzeczy do szkoły , powinniśmy niedługo wrócić-odpowiedziałam szybko.
-Dobrze tylko nie za późno, Ariana potrzebujesz pieniądze ?
-Niee .. tata mi już dał.-
-Kochanie , nie martw się niczym , my idziemy papa. - tata uśmiechnął się do mamy.
Prawie się wydało odetchnęłam z ulgą... -a co z tortem?!- zapytałam
-Zamówiłem już , będzie z jej zdjęciem.
Zwiedziliśmy kilka sklepów , tata kupił mamie śliczną bransoletkę z jej imieniem ( Zosia ) a ja kupiłam kubek z napisem "najlepsza mama pod słońcem" i do tego zestaw kosmetyków.
-Zakupy udane-stwierdziłam z uśmiechem.
-Tylko dzięki tobie , dziękuje- powiedział
-Ehh tato, nie ma za co , ja też nie miałam prezentu dla mamy.
Po wyjściu z centrum handlowego , udaliśmy się do samochodu i podjechaliśmy pod cukiernię gdzie tatuś odebrał tort.A potem do domu.  Urodziny spędziliśmy miło , odwiedziła nas też ciocia , wujek , babcia , dziadek i kuzyn ...
-Ej ..Kamil idziesz ze mną do pokoju ?- zapytałam kuzyna .
-Jasne - wstał z kanapy ,wziął miskę z popcornem i ruszył za mną po schodach.
Po wejściu do pokoju ,postawił popcorn na stoliku i usiadł na bujanym fotelu.
-Jak tam w szkole?-zapytał.
-W szkole jak w szkole , tylko .. wiesz że do mojej szkoły będzie chodziła Selena Gomez?!
- No co ty ?! To super laska powiedział przez śmiech.
-Nie taka super jak ja .- odpowiedziałam .
Po tych słowach oboje wybuchnęliśmy śmiechem.
Potem on opowiadał o swojej szkole i ogólnie, zawsze lubiłam z nim gadać.
Nagle rozległo się pukanie do drzwi, w których pojawiła się mama Kamila.
-Synku, zbieraj się , idziemy do domu.
-Chyba muszę już iść ..
-Szkoda - zobaczymy się niedługo- to pa- pocałowałam go w policzek a potem ciocię.
Wzięłam laptopa , zegarek wskazywał 17.Weszłam na facebooka i napisałam do Emi.
Zaproponowała , żebym do niej przyszła , w sumie nie miałam nic lepszego do roboty, więc się zgodziłam.
Zeszłam na dół , uświadomiłam rodziców że wychodzę i skierowałam się w stronę domu Emi.
Gdy już dotarłam , otworzyła mi jej mama i zaprosiła do środka, poszłam do pokoju Emi.
-Hej skarbie-przywitałam się z nią buziakiem w policzek-Jak się masz ?
-Siemka, tak sobie , ale chociaż jutro mogę iść do szkoły.
-Cieszę się , wpadniemy po ciebie z Bell.
-Ok.. Ejj .. do naszej szkoły będzie chodziła Selena Gomez ?!
-Na to wygląda , lubię ją .
Gadałyśmy tak 2 godziny , potem wyszłam i wróciłam do domu.
 W kuchni czekała na mnie karteczka " Wyszłam z tatą na miasto na kolacje, jedzenie masz w mikrofali ,kocham cię , Mama :) ".
Przygrzałam sobie i zjadłam , potem poszłam do łazienki , wzięłam prysznic , umyłam zęby i poszłam na górę.
Spakowałam do torby notes i długopis , nastawiłam budzik i wskoczyłam do łóżka z laptopem.Przejrzałam kilka stron , odłożyłam go i nagle usnęłam.
Rano obudził mnie budzik. Nie chciało mi się wstawać, ale byłam trochę ciekawa sprawy z Seleną..
Ciekawe do jakiej klasy trafi..
Wstałam ubrałam się w:


I umyłam zęby, zeszłam na dół zjadłam płatki i wyszłam do Belli która czekała już w aucie razem z Emily.
-Hejo , co tam ?- zapytałam
-Nowa klasa i wszystko !! nie możemy się doczekać .
-W sumie , to ja trochę też ... wyznałam
 Podjechałyśmy pod szkołę i zobaczyłyśmy..
_____________________________________________________________________________

Hej , jest już rozdział 2 ..  jak wam się podoba ? Piszcie w komentarzach. Rozdział 3 pojawi się już jutro.
Na razie jest trochę nudno , ale następny rozdział będzie ciekawszy ... będę się podpisywać Tosia ♥ ;**

Siemka, nazywam się Patrycja i będę pomagała pisać tego bloga, też mam nadzieję że wam się spodoba będę się podpisywać // Patt. ;> Do następnego ;))


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz