wtorek, 7 stycznia 2014

Rozdział 12

5 kom - 13 ;*
- Może wrócimy już do domu? - zapytał Justin lekko mnie odsuwając, aby na mnie popatrzeć.
Pokiwałam głową, a on złapał mnie za rękę i poprowadził na dół, potem do samochodu.
Oczami Justina. 
Tak bardzo się cieszyłem! Zgodziła się, szczerze mówiąc - bałem się jej reakcji. Chciałem tego od dawna. Ale nie byłem pewny czy ona czuje to samo. Teraz się tak cieszę że jest-- TYLKO MOJA"
- Justin? - powiedziała cicho.
- Tak? - spojrzałem na nią.
- Mojej mamy nie ma. Może zostaniesz ze mną na noc?- zapytała słodko - nie lubię być sama w domu.
 Oczami Ariany.
- Jak mógłbym cię zostawić - zaśmiał się.- od czegoś tu jestem..
Podjechaliśmy pod mój dom i wysiedliśmy z auta. Podeszłam do drzwi i otworzyłam je, wchodząc do domu razem z Justinem. 
- Póójdę zrobić kolację - odpowiedziałam z szerokim uśmiechem.
- Co taka szczęśliwa ? - zapytał podnosząc jedną brew.
- Ja ? niee.. zdaje ci się - zaśmiałam się.
 Podszedł do mnie i objął w talii.
- Mów co jest ! - zaśmiał się.
- Po prostu się cieszę, że jesteś.. że Jesteśmy ! - uśmiechnęłam się słodko.
- Aww.. - odpowiedział i uśmiechnął się do mnie, przybliżając się, i cmokając w usta.
- Dobra, puszczaj, idę zrobić jeść ! - chciałam go odepchnąć ale trzymał mnie mocno, śmiejąc się.
- To nie fair ! jesteś silniejszy - udałam obrażoną.
- Och przykro mi- powiedział z satysfakcją - właściwie, to wcale nie jest mi przykro.

Szarpałam się i próbowałam go odepchnąć ale na nic! Był silniejszy.. Nagle do głowy wpadł mi pewien pomysł.. 
Zniżyłam się i wyślizgnęłam z uścisku Justina, uciekając w stronę kuchni. Stał, zdezorientowany i zdziwiony.
Uśmiechnęłam się tylko i wyciągnęłam potrzebne produkty do przygotowania naleśników. Podszedł do mnie i zaproponował pomoc. Wolałam nie ryzykować! Odmówiłam mu, a on " sztucznie " smutny poszedł oglądać TV. Wywróciłam oczami i powróciłam do dalszego przygotowywania posiłku. Kiedy skończyłam zawołałam go.Usiedliśmy przy stole.  - Szkoda że jutro muszę iść do szkoły - wypaliłam. Tak bardzo tam nie chciałam iść!  Wolałam spędzać czas z przyjaciółmi.. z Justinem " 
- Wcale nie musisz - uśmiechnął się łobuzersko. 
- Muszę - westchnęłam - rodzice jutro wracają, jeden dzień mi odpuszczą, ale nie mogę wagarować.
- Jasne- odpuścił - tak właściwie, to chciałem cię o coś zapytać.- westchnął.
- Słucham Cię -popatrzyłam na niego.
- Bo.. za tydzień jest gala rozdania nagród.. chciałem Cię zapytać, czy nie chciałabyś może ze mną pójść. Zawsze byłem tam z Seleną, poza tym chciałem żeby ludzie i beliebers się o tobie dowiedzieli. - uśmiechnął się słabo.
- Ehh.. no nie wiem - wypuściłam powietrze - przez to będę rozpoznawalna..Ale, pójdę z tobą, nie zostawię cię przecież - muszę się do tego przyzwyczajać nie? - uśmiechnęłam się lekko.
Skinął wesoło głową, i przytulił mnie mocno, w geście podziękowania. Wtuliłam się w niego mocno, zawsze chciałam iść na taką galę, ale w roli gościa na widowni, a nie jako towarzyszka gwiazdy- i to nie byle jakiej gwiazdy.. W sumie trochę się cieszyłam że Justin nie chce ukrywać tego związku. 
Po zjedzeniu posiłku, udaliśmy się na górę do mojego pokoju, po czym wzięłam piżamę i poszłam do łazienki, wykonałam wieczorną toaletę i wróciłam do Justina. 
Siedział na łóżku i myślał o czymś, wpatrując się w okno.
Podeszłam do niego niepewnie i usiadłam mu na kolanach, obejmując jego szyję.
- Kochanie? Wszystko okej? - uśmiechnęłam się lekko.
- Tak.. Nawet bardzo - uśmiechnął się - trochę tęsknie za rodziną.
- Dlaczego do nich nie pojedziesz? - zmarszczyłam brwi.
- Mam tu dużo pracy, mam ciebie, przyjaciół.. za to nie mam czasu.
- Praca to nie wszystko, na pewno znajdziesz dzień dla rodziny - uśmiechnęłam się pocieszająco - nie martw się tym - przytuliłam go mocno.
- Dzięki Ari - odwzajemnił uścisk.
Siedzieliśmy tak, po czym uznaliśmy, że pora spać
                                                                        ~*~

- Justin pora wstawać -  potrząsnęłam nim lekko, budząc się przez budzik - muszę iść do szkoły!
- Nie, nie musisz- powiedział zaspanym głosem.
Przewróciłam oczami i wstając z łóżka, podeszłam do niego, nachylając się nad nim krzyknęłam mu prosto do ucha - JUSTIN!- .
- Co ? co? co się stało - natychmiast podniósł się do pozycji siedzącej.
- Mówiłam ci już .. , muszę iść do szkoły. - uśmiechnęłam się.
- Jezu, ale mnie wystraszyłaś - położył rękę na klatce piersiowej.
Zaśmiałam się tylko i wzięłam ciuchy :


i poszłam do łazienki, wykonałam poranną toaletę i gdy wróciłam Justin stał już ubrany, poprawiając się przy lustrze.
- Wow, szybki jesteś - zaśmiałam się.
- Podwiozę cię do szkoły.
- Nie trzeba - odpowiedziałam.
- Ale ja chcę ! - odpowiedział słodko - a potem po ciebie przyjadę słonko.
- Aww! Kochany! - zaśmiałam się.
- Wieem.. dużo osób mi to mówi. - powiedział z satysfakcją.
Zeszliśmy na dół, zrobiłam nam śniadanie, napisałam do Emi, żeby po mnie dzisiaj nie przyjeżdżała.
Po zjedzeniu, wyszliśmy z domu, i wsiedliśmy do auta Justina
                                                                    - Przed szkołą -
- O której kończysz? 
- O 14.20 - odpowiedziałam otwierając drzwi od auta.
- Przyjadę po cieb..- przerwał i spojrzał w stronę szkoły szkoły gdzie stała Selena z grupką ludzi..
- Co jest? - powiedziałam i odwróciłam się, widząc ją - Ups..
Po chwili poczułam obecność kogoś obok siebie. Odwracając głowę ujrzałam Selenę, patrzącą raz na mnie, raz na Justina.
- Co tu się wyrabia?! - krzyknęła oburzona - Kim ty jes..To ty jesteś tą dziewczyną z mojej klasy!
- Selena! Odwal się od niej radzę Ci! - powiedział zaciskając pięści.
- Bo co?...
__________________________________________________________________________
                                                         Heej ;))
Jejku już 12 ;)) Jak to szybko zleciało ;'). 
                                                    Dziękuje.. mam 1000 odsłon :o nie wierzę *__*
             Jeśli czytasz = komentuj - bardzo mi zależy..
                             Rozdział trochę nudny :/ Nie miałam pomysłu.
                      Ale to się zmieni! Nie wiem co jeszcze..
Michasiu = Love you ;**
Julciu = ♥♥♥
       Dziękuje jeszcze raz i do następnego. Kocham Was Misie ☻ 




 



 

6 komentarzy:

  1. Świetny jak zawsze :D Pisz daaalej!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie ci idzie!! Pisz dalej! tylko nie rób tego białego tła pod literkami bo źle sie czyta

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnyy blog ;) czekam niecierpliwie na następne, więc ludzie komentujcie ! ! ! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Daj szybko nexta !

    OdpowiedzUsuń
  5. A teraz chyba 5 kom dawaj szybko nn :)

    OdpowiedzUsuń