Była 14.45. Wstałam leniwie z łóżka, podchodząc do lustra i poprawiając włosy. Po chwili usłyszałam dzwonek. Zbiegając szybko na dół otworzyłam drzwi, widząc w nich Justina, obdarowałam go ciepłym uśmiechem.
- Zapraszam - powiedziałam słodko i otworzyłam drzwi.
- Dzięki - wszedł do domu, po drodze mnie przytulając, przez co lekko się zarumieniłam.
Zamknęłam drzwi i stanęłam na przeciwko niego.
- Zapraszam do mojego pokoju - wskazałam palcem na schody.- chcesz coś do picia?
- Tak, dzięki.
Poszłam do kuchni, biorąc dwie szklanki poczułam jak ktoś obejmuje mnie od tyłu. Uśmiechnęłam się i obruciłam szybko, widząc uśmiechniętego Jusa.
- Co ty robisz ? - zaśmiałam się.
- Stęskniłem się - powiedział z łobuzerskim uśmieszkiem.
- Ohh, ja też - zrobiłam sztucznie smutną minkę.
- To świetnie się składa - przybliżył się i cmoknął mnie w usta.
Odsunęłam go lekko, na co się zasmucił, tylko się uśmiechnęłam i nalałam soku do szklanek. Idąc w stronę pokoju. Szybko za mną ruszył, i po chwili byliśmy już w środku.
Gdy Justin zauważył kotka, trochę się przestraszył, nie lubił ich. Jednak zdołałam go przekonać że jest nie groźna i słodka. Po chwili zaczęli się bawić. A ja patrzyłam na nich jak na dzieci.
- Jak się nazywa ? - spytał nagle Justin.
- Emm.. hmm.. nie wiem ? - uśmiechnęłam się lekko opuszczając głowę.
- Może Wiki? - zaproponował.
- Ślicznie, dzięki - zaśmiałam się.
Włączyłam muzykę, akurat leciała moja ulubiona piosenka "Pink - just give my a reason" Zaczęłam cicho podśpiewywać, po chwili usłyszałam że do mnie dołączył i zaśmiałam się odwracając. "Jego wokal był zdecydowanie lepszy od mojego"
Po chwili wstał i wszedł na łóżko, wymachując rękami w rytmie piosenki, z czego zaczęłam się śmiać. Zauważył to, podbiegł do mnie, łapiąc za rękę i tak samo wciągnął na łóżko. Wziął na ręce i zaczął mocno kręcić, zmuszając mnie do przytulenia się do niego. Kiedy piosenka się skończyła, upadliśmy na łóżko głośno się śmiejąc. Gdy zorientowałam się, że leżę na nim, dalej przytulona, szybko z niego zeszłam kładąc się obok.
- Jesteś nienormalny - uderzyłam go lekko.
- Ktoś mi już to kiedyś mówił.
Wywróciłam oczami, i usiadłam na łóżku w celu wstania, ale zostałam pociągnięta do tyłu przez..Justina.
- Nie zostawiaj mnie - powiedział ciągnąc mnie i układając obok niego.
- Chciałam tylko..- zaczęłam, ale przerwał mi nagle pocałunkiem, po chwili się odsunął.
- Za dużo mówisz - uśmiechnął się łobuzersko. A ja poczułam motylki w brzuchu. Uwielbiałam się z nim całować.
- Cóż.. nie sądze, nie ma ludzi idealnych - wzruszyłam ramionami.
- Tylko się nie obrażaj - powiedział śmiejąc się. - to był taki żart.
- Wiem idioto. - przytuliłam go, na co się ucieszył i pogłębił uścisk.
Leżeliśmy tak dość długo, po jakimś czasie się odsunęłam. Podeszłam do stolika, biorąc picie, czując wibracje w kieszeni. ~`Bella ~
- Halo - powiedziałam, odbierając.
- Cześć kochanie, strasznie mi się nudzi, chciałam pogadać, mogę wpaść? - spytała.
- ymm .. tylko że.. mam gościa. -odpowiedziałam powstrzymując uśmiech.
- Co? Kogo? - zdziwiła się.
- A takiego.. no wiesz.. Justina. - odpowiedziałam.
- Jezu.. Sorry nie chcę przeszkadzać, pa! - krzyknęła.
- Nie prze.. - usłyszałam pikanie. "Świetnie"
Wzięłam napoje i wróciłam z nimi, widząc Justina piszącego sms-y.
Gdy mnie zauważył, schował telefon i zaczął mi się przyglądać. Postawiłam szklanki na łóżku, i usiadłam obok niego.
Podniósł się do pozycji siedzącej i oznajmił. - Musisz ze mną gdzieś iść.
Zdziwiłam się.
- Gdzie? Gdzie mam z tobą iść? - spytałam niepewnie.
- Niespodzianka.- puścił mi oczko.
- Jasne, kocham niespodzianki ! - zaśmiałam się.
Złapał mnie za rękę i poszliśmy razem na dół. Założyłam buty, płaszczyk i czapkę. Po czym wyszliśmy, kierując się do jego samochodu. Otworzył mi drzwi, wsiadłam po czym on zrobił to samo.
Jechaliśmy w przyjemnej ciszy, co jakiś czas się do siebie uśmiechając. Po 10 minutach byliśmy na miejscu. Wysiedliśmy a Justin wziął czarną opaskę i zawiązał mi oczy.
- Przecież ja się zabiję ! - zmartwiłam się.
- Bez stresu mała. - odpowiedział.
Po chwili poczułam jak bierze mnie na ręce, powoli gdzieś idąc. Nie ukrywam trochę się bałam, czułam że wchodzi po schodach. Po chwili mnie postawił i odwiązał opaskę. "Stałam na wielkim balkonie, w pięknym budynku, przypominającym pałac. Był trochę zaniedbany, bo był opuszczony, ale widok z tego balkonu był NIESAMOWITY! Nie dość że było widać całe miasto, to jeszcze piękne rozgwieżdżone niebo. Był to najpiękniejszy widok w moim życiu.
Podbiegłam do bariery balkonu, patrząc na to wszystko, gdy poczułam parę obejmujących mnie rąk.
- Podoba ci się ? - spytał przybliżając się i całując lekko w tył szyi.
- To - to najpiękniejszy widok w moim życiu..Dziękuje.- miałam łzy w oczach.
- Tak wiem, słuchaj, chcę cię o coś zapytać - opuścił głowę.
Obróciłam się szybko. - Tak?
- No bo wiesz.. ty i ja.. yy.. trochę się już znamy i dobrze dogadujemy itd.. Bardzo cię lubię i chciałbym zapytać czy zostaniesz moją dziewczyną ? - powiedział z uczuciem, po czym wyciągnął bransoletkę.. piękną srebrną bransoletkę wysadzaną diamentami.
Stałam tam jak wryta, nie wiedząc co powiedzieć, zrobił to dla mnie? Jeszcze nikt nie zrobił czegoś takiego dla mnie.
- Ja-jasne że taak.. - łzy spłynęły mi po policzku i rzuciłam się na niego mocno przytulając.
- Co? Na prawdę ? - powiedział otwierając szeroko oczy.
Zapiął mi bransoletkę na ręce i staliśmy tak przytuleni, oglądając piękny widok."Byłam najszczęśliwsza na świecie!"
________________________________________________________________________
Heej Skarby :*. Jak się podoba rozdział ?! Mi osobiście bardzo ;)) Nareszcie są razem, cieszycie się ? haha.. KOMENTUJCIE.. Proszę, to dla mnie dużo znaczy.. Jeśli by ktoś chciał to tu jest mój ask ;)
Rozdział na pewno pojawi się jeszcze przed świętami.. jeśli ktoś to w ogóle czyta.. ;/ Czekam na Komy <33 Do następnego. :))
*-* jej w końcu razem <3 Jestem w niebo w gębie <3 Już nie mg doczekać się nn <3 ^__^
OdpowiedzUsuńSuper !!!! Czekam na następny ;)
OdpowiedzUsuńFajny blog :)
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam wszystkie notki, trochę mi to zajęło, ale przeczytałam :p czekam na następny ^__^
Super *_* Czekam na następny rozdział . :)
OdpowiedzUsuńKiedy dodasz następny rozdział? :)
OdpowiedzUsuń